Koncert dla Seniorów – komentarz chórzystki Asi Walkowskiej

Trud­na jest samot­ność, szcze­gól­nie, kie­dy jest się na eme­ry­tu­rze. Lat i cho­rób przy­by­wa, a sił i zdro­wia uby­wa. Lekar­stwem na to jest bycie z inny­mi ludź­mi.
Takie wła­śnie spo­tka­nie posta­no­wi­li­śmy zor­ga­ni­zo­wać przy ogrom­nym wspar­ciu nauczy­cie­li i rodzi­ców.
Dłu­go ćwi­czy­li­śmy reper­tu­ar ( kil­ka mie­się­cy prób), aby dzień 25 maja 2017 roku był wyjąt­ko­wy.
Kon­cert zaczął się o godz. 16 00. Przy wspa­nia­łym akom­pa­nia­men­cie pani Tere­sy Kąkol śpie­wa­li­śmy pol­skie pie­śni patrio­tycz­ne, ludo­we i bie­siad­ne.
W dwóch krót­kich prze­rwach pomię­dzy utwo­ra­mi, mogli­śmy podzi­wiać taniec nowo­cze­sny gim­na­sty­czek arty­stycz­nych. To jesz­cze bar­dziej ode­rwa­ło widow­nię od sza­rej rze­czy­wi­sto­ści. Tan­cer­ki – Nata­lia i Nico­la – to tak­że uczen­ni­ce naszej szko­ły.
Zebra­ne towa­rzy­stwo ze wzru­sze­niem słu­cha­ło i nie­rzad­ko razem z nami śpie­wa­ło, koły­sząc się i klasz­cząc w dło­nie. W nie­jed­nym oku widzia­łam łzy wzru­sze­nia.
Po kon­cer­cie zapro­si­li­śmy wszyst­kich na kawę i her­ba­tę przy suto zasta­wio­nym sma­ko­ły­ka­mi sto­le.
Wspa­nia­le się czu­łam widząc roz­ba­wio­ne twa­rze babć i dziad­ków.
Czę­sto zwy­czaj­ne leni­stwo utrud­nia­ło mi uczest­ni­cze­nie we wszyst­kich pró­bach chó­ru, ale teraz jestem bar­dzo szczę­śli­wa, że mogłam wnieść tro­chę rado­ści w życie tych ludzi.

Wię­cej zdjęć w gale­rii